Copyright Robert Ćwikowski 

2005-2008 

STRONA GŁÓWNA
O MNIE
ANNALKI
ZARAZACZ
» Jak zaczac podrozowac?
» Adopcja na odleglosc
WYPRAWY
FOTOGALERIA
SUWALSZCZYZNA
PODLASIE
LINKI
KSIĘGA GOSCI
KONTAKT



   
Jak zacząć podróżować?

   Podczas rozmów, bardzo często mam wrażenie, że wiele osób myśli, że podróżowanie wiąże się z ogromnymi pieniędzmi. I właśnie w tym miejscu chciałbym wiele osób wyprowadzić z błędu. Oczywiście pieniądze trzeba posiadać, bo zupełnie bez nich podróżować się nie da, a jak się da to jest to dość trudne i nie dla wszystkich. Ale nie są to jakieś ogromne kwoty. Ja też, kilka lat temu jak słyszałem od kogoś, że był np. w Kenii, Meksyku czy USA to myślałem o matko ja tam nigdy nie pojadę, bo mnie po prostu nie stać. Byłem pewny, że jest to droga „impreza”, zwłaszcza, gdy z ciekawości sprawdzałem ile taka wycieczka kosztuje w biurze turystycznym. Podliczałem szybko kwotę, którą należy zapłacić w biurze turystycznym, plus pieniądze zabrane ze sobą no bo dobrze jest parę złotych przy sobie mieć, plus wydane pieniądze w związku z wyjazdem, czyli np. szczepienia, dodatkowe ubezpieczenia itp. I kwota całego wyjazdu wychodziła tak duża, że zaczynała boleć głowa. W taki sposób myśli jeszcze mnóstwo osób, bo słyszę to podczas rozmów, dodatkowo zdecydowana większość ludzi myśli sobie, że np. jak już chcieliby gdzieś jechać to muszą przecież te pieniądze teraz zaraz wpłacić gdzieś do biura lub teraz zaraz kupić bilety i skąd tak szybko wziąć cała kwotę pieniędzy. I w tym jest cały problem. Bo jeżeli ktoś ma tyle gotówki, że nie musi się o nią martwić to problemu nie ma, idzie, kupuje i ma. A co zrobić, gdy chęć podróżowania jest ogromna a pensja, co miesiąc może nie jest głodowa, ale na pewno szaleństwa nie ma. Wtedy trzeba sobie coś postanowić i dzielnie, cierpliwie trzymać się planu.
    W moim przypadku jedno było pewne, do miejsc, do których chciałem jechać, nie stać mnie było na podróżowanie z biurem podróży. Pozostała tylko podróż na własną rękę, aby odwiedzić wymarzone miejsca. Miejsca gdzie bardzo często są na innych kontynentach. Zamieszkane przez ludzi o zupełnie innej kulturze, zwyczajach, mówiących w innym języku, nie zawsze mówiących po angielsku. Bezpieczeństwo w danych miejscach wg. posiadanej wiedzy dawało dużo do życzenia, bo oprócz bandziorów są jeszcze niebezpieczne zwierzęta, owady i choroby itp. Ogólnie mówiąc, sama myśl o tym wszystkim wywołuje gęsią skórkę i strach…strach przed nieznanym. Niestety w wielu przypadkach właśnie ten strach i perfidna pewność, że się samemu nie poradzi skutecznie zniechęca do wyjazdów. Zatem jak zacząć?
    W pierwszej kolejności zapomnieć o strachu i zupełnie z ciekawości należy określić kilka miejsc, do których chciałoby się pojechać. Następnie trzeba sprawdzić, jaki jest koszt ewentualnego dolotu w to miejsce, jakie są ceny hoteli, hosteli, kwater prywatnych, miejsc biwakowych itp. Dobrze byłoby sprawdzić też, jakie są ceny jedzenia w danym państwie, ceny biletów i spróbować określić koszt dziennego pobytu ( nocleg, posiłki, bilety, itp.) Wszystkie te informacje dostępne są w internecie. Trzeba czytać relacje z podróży osób, które tam były, można do tych osób wysłać maila z interesującymi nas pytaniami. Jest bardzo dużo różnego rodzaju forum  internetowych o tematyce podróżniczej, gdzie ludzie wymieniają się informacjami, itd. Jest bardzo dużo możliwości, aby potrzebne informacje zebrać. Oczywiście nie zrobi się tego w godzinę, czasami takie zbieranie informacji może zabrać kilka dni czy tygodni, dlatego koniecznie należy uzbroić się w cierpliwość. Z reguły najwięcej problemów jest z ceną biletu lotniczego, ponieważ lot z Polski w niektóre miejsca jest koszmarnie drogi. Wtedy też należy szukać innej możliwości przelotu np. z innych miast europejskich. Dobrze jest też ustalić, jakie linie lotnicze latają do danego państwa, które nie zawsze odlatują z Polski. Podam przykład: Szukałem przelotu do Peru. Najtańszy lot z Warszawy do Limy oferowała linia KLM za ok. 4000 zł w obie strony. Dowiedziałem się, że do Peru lata kolumbijska firma, AVIANCA, która z Europy odlatuje z Hiszpanii. Okazało się, że bilet Madryt –Lima –Madryt kosztuje niewiele ponad 2300 zł, plus promocyjny przelot Warszawa – Madryt- Warszawa za ok. 360 zł w sumie ok. 2700 zł. w obie strony. W porównaniu z bezpośrednim lotem KLM to 1300 zł taniej, czyli koszt niemal dwutygodniowego pobytu na miejscu w Peru. Do Peru są wyjątkowo drogie przeloty, ale w inne rejony świata można dolecieć znacznie taniej. Po prostu należy bardzo dobrze zorientować się w cenach nie tylko z Polski, ale także z innych miast europejskich. Aby dowiedzieć się ile kosztują noclegi, warto wejść na strony z hotelami/hostelami, wpisać przykładowy termin wyjazdu i miasto. Zobaczymy wówczas, nazwy hoteli i ich klasę a także orientacyjny koszt noclegu za dobę.
    Pierwszy krok mamy za sobą, mniej więcej wiemy już ile kosztuje przelot, ile kosztują noclegi. Bardzo często, a jest tak w moim przypadku, że już po tych czynnościach wiem, czy mogę do danego państwa pojechać czy nie. Przyjmijmy, że po sprawdzeniu tych informacji, jesteśmy zadowoleni z cen.
    Kolejnym krokiem jest zorientowanie się jak wygląda stan bezpieczeństwa w danym państwie, jakie jest zagrożenie przestępczością, jaka jest sytuacja polityczna. Dobrze jest dowiedzieć się, jaka panuje tam religia, ( jaka dominującą), jakie są zagrożenia zdrowotne (obowiązek szczepień), jakie zasady poruszania się i jaki najwygodniejszy i bezpieczniejszy termin podróżowania po danym państwie itp. Ogólnie mówiąc, należy dowiedzieć się jak najwięcej o danym państwie i mieszkających w nich ludziach i zwyczajach, kulturze i normach prawnych.
    Jeżeli informacje zebrane nie są jakoś szczególnie niepokojące i nadal decydujemy się na wyjazd do danego państwa to drugi krok zakończony.
    Teraz zaczyna się kolejny etap, czyli szukanie osób, które również mają ochotę podróżowania po danym miejscu. Problemu nie ma, jeżeli ktoś decyduje się na wyjazd samotnie lub z partnerką/partnerem. Natomiast, jeżeli ktoś chciałby mieć towarzystwo to należy je znaleźć. Sposobów jest kilka. Pierwszy taki, że mamy dużą grupę przyjaciół, kolegów/żanki, znajomych, których informujemy o planach, przedstawiamy jak to orientacyjnie wygląda cenowo itp. Cudnie jest jak ktoś znajdzie się, kto zdecyduje się na taki wyjazd. Jeżeli wśród znajomych chętnych nie ma, można zaryzykować i poszukać towarzystwa w internecie np. na forach podróżniczych. Jeżeli okaże się, że znajdą się osoby, które chętnie pojechałyby na taką wyprawę zabieramy się do kolejnych czynności. Tymi czynnościami jest orientacyjne zaplanowanie całego wyjazdu. Wygląda to tak, że ustalamy po kolei, co w danym państwie chcemy zobaczyć: np. Poniedziałek – przyjeżdżamy do Limy o pierwszej w nocy. Na lotnisku bierzemy taksówkę i jedziemy do hotelu (wcześniej zarezerwowanego przez internet w Polsce), kwaterujemy się, odsypiamy lot, potem idziemy zwiedzać Limę, kupujemy bilety do Pisco. Nocleg. Wtorek – rano jedziemy na dworzec, jedziemy do Pisco (ok. 3 godz.) itd.
    Podczas układania takiego planu, należy dowiedzieć się (z internetu lub przewodników) jak jeżdżą autobusy i inne środku transportu po danym państwie, jakie są odległości między interesującymi nas miastami i czy jest możliwy dojazd lądem itd., Gdy już plan jest utworzony, przegadany z innymi osobami, uwzględnione wszystkie sprzeciwy i inne propozycje pozostaje tylko jedno. Odkładanie pieniędzy.
    Raczej każdy z nas wie, kiedy może wziąć urlop, kiedy będzie miał dni wolne i ile tych dni będzie. Dlatego stosunkowo wcześniej należy zaplanować całą podróż biorąc pod uwagę zdolności finansowe. Jeżeli po naszych czynnościach okaże się, że np. bilet do Meksyku można kupić za 2000 zł w obie strony, koszt noclegu ( w zależności, na jaki standard się zdecydujemy), posiłki, bilety na transport, biletu wstępu i pamiątki to suma ok. 2500 zł na okres trzech tygodni, to całkowity koszt wyprawy to koszt około 4500 zł. Od tego też momentu powinniśmy zacząć odkładanie pieniędzy. Każdy z nas ma inny sposób oszczędzania, albo równe systematyczne raty, co miesiąc albo odrzucanie na boczek tyle ile się da i kiedy się da. To wszystko zależy od nas. Dla przykładu – mój pomysł, aby pojechać do Meksyku i wszystkie przygotowania a zwłaszcza odkładanie pieniędzy zaczęło się rok przed terminem wylotu. Miałem dwanaście miesięcy, aby jak najwięcej odłożyć pieniędzy. W związku z tym ważne jest to czy rzeczywiście pragniemy podróżować.


Powrót